Eurovision Time! Oh, wait...

Pamiętacie co ostatnio mówiłam wam o Eurowizji?
Siedzę właśnie i oglądam "Europe Shine a Light", tegoroczną namiastkę koncertu. Tyle świetnych piosenek w tym roku straciło swoją szansę, naprawdę. 
To zabawne, jak ESC jednocześnie daje mi uśmiech w czasie tych trudnych dla nas wszystkich chwil, jak i go odbiera, gdy przypominam sobie że konkurs się nie odbył (omg, właśnie Måns śpiewa akustyczne "Heroes", to jest tak cudowne 🤩🤩). 
Tak naprawdę nie mam w sumie nic ciekawego Wam do powiedzenia dziś. Od dwóch miesięcy siedzę w domu, uczę się, gram, plotę.. I bardzo, ale to tak serio bardzo nie chce mi się robić zdjęć tego co zrobiłam 😅 nie żebym nie miała żadnych, bo dziś coś zrobiłam (tak btw to te dwie są do wzięcia!)
Zadziwiająco polepszyły się też moje relacje z ludźmi. Jakaś część mnie gdzieś w środku krzyczy, że powinnam za kimś tęskić. Ale za nikim nie tęsknię. Wiem, że mam wszystkich których potrzebuję bliżej niż zwykle, bo teraz nie tylko ja non-stop gapię się w telefon 😅.
(Oh my god, musicie tego posłuchać koniecznie, o tego

Dobra, wracam do #shinealight.

myjcie rączki,
M.


Komentarze

Popularne posty